sobota, 7 stycznia 2017

Moje podsumowanie 2016....

Zauważyłam, że wszyscy robią swoje "podsumowania 2016", więc stwierdziłam, że ja takie coś też zrobię. Poniżej przedstawie Wam wszystkie ważne dla mnie rzeczy, które w 2016 roku zrobiłam. Ale tak jeszcze szybko przed tym. Wczorajszy dzień przejdzie na długo do historii. Od początku wierzyłam, że Kamilowi uda się wygrać TCS i się udało! Gratulacje również dla Piotrka, Maćka, Dawida, Stefana oraz, którzy tworzą niesamowitą historię polskich skoków narciarskich. Szkoda mi tylko Daniela, który z powodu sprzętu  zepsuł skok. Ja już nie mogę się doczekać, co będzie się działo na zawodach w Polsce. Kto z Was się wybiera?
  
Ten rok zaczął się dla mnie zwyczajnie, tak  jak każdy inny... Tylko jakoś pod koniec stycznia zaczęłam się bardziej interesować nie samymi skokami, które oglądałam już kolejny sezon tylko chciałam poznać nowe osoby z #sjf. Poznałam wiele wspaniałych osób dzięki należeniu do tej rodzinki. Bardzo dziękuję tym wszystkim osobom z którymi miałam okazje pisać i ich poznać!
   Potem zaciekawiło mnie zbieranie autografów skoczków. Na początku miały to być tylko 2 listy, które miałam wysłać wraz z przyjaciółką.... ale potem tak jakoś wyszło, że wysyłałam co raz więcej listów i mega mnie to wciągnęło. Mój pierwszy list wysłany był do Kamila i było to 4 marca. Jest to mój najważniejszy idol mimo wszystko, i po prostu jest mi lepiej myśląc o nim w trudnych sytuacjach. Pamiętam, że jak dziecko cieszyłam się z pierwszych autografów. Aktualnie posiadam 97 kart nie wliczając wymiany oraz 3 podpisy na kartce.


   29 marca wpadło mi do głowy założenie bloga. I jak pomyślałam tak zrobiłam. 30 marca pojawił się pierwszy wpis z autografem Andrzeja Stękały (który był moim pierwszym autografem od przyjaciółki) Chciałam, aby blog był jak najlepszy i wszystkim się podobał. Na początku nie było najlepiej, ale z czasem mega się rozwinął. Właśnie niedawno wybiło 26 tysięcy. Za co bardzo Wam dziękuję!
   W marcu był chyba pierwszy konkurs, w którym brałam udział i był związany z skokami. Niestety w z moim szczęściem nie udało mi się nic wygrać tak jak w kolejnych kilku.. Ale teraz w grudniu w końcu udało mi się wygrać.. i to nie byle co, bo czapkę z sklepu Kamila Stocha, z której byłam bardzo szczęśliwa, znaczy nadal jestem.


   Aaa, no i jak już jestem przy marcu to było zakończenie sezonu. Było mi wtedy bardzo smutno z tego powodu. Niestety nie  był to najlepszy sezon dla polskich skoczków, ale bardzo cieszyłam się z zwycięstwa Norwegów w klasyfikacji Pucharu Narodów. Nie mogłam bardzo się doczekać LGP, choć jeszcze wtedy nie wiedziałam co się stanie w wakacje. 
  W kwietniu na urodziny dostałam swoją pierwszą rzecz z Kamilandu. Był to breloczek, który dostałam na urodziny od przyjaciółki. Teraz moja kolekcja z sklepu Kamila trochę się powiększyła, bo dokupiłam sobie i dostałam na święta jeszcze torbę, kalendarz i czapkę.


   W maju, czerwcu u mnie nie działo się za dużo z rzeczami związanymi z skokami. A tak po za tym to byłam na wyciecze w Wrocławiu. No i w czerwcu odebrałam świadectwo z paskiem ukończenia 1 gimnazjum. Już z niecierpliwością czekałam na LGP.
   No to zaczął się czerwiec, wakacje, czyli skoki już co raz bliżej. Na początku większość czasu spędzałam w domu, byłam nad morzem. Potem jakoś tydzień przed LGP w Wiśle pojechałam do cioci. I tak pamiętam to był piątek (niecały tydzień do skoków w Wiśle) tata wysyła mi zdjęcia biletów, a ja tak nie wiedziałam o co chodzi... I się okazało, że jadę na moje wymarzone zawody! Byłam wtedy taka szczęśliwa.Wisła... To było miejsce gdzie spełniłam swoje marzenia, czułam się tam super i już wiedziałam, że to najlepsze wakacje w moim życiu. Udało mi się zrobić 11 zdjęć z skoczkami. Resztę wakacji spędziłam z przyjaciółmi, świetnie się bawiąc.


   Pod koniec wakacji otrzymałam swój pierwszy plastron od Luci Egloffa. Cały czas marzyłam o plastronie i w końcu udało mi się. Teraz w swojej kolekcji mam już 3.


   Za to w ostatni dzień wakacji dostałam pierwszą akredytację od Frantiska Holika. Pod koniec roku otrzymałam kolejną również od Czecha, ale tym razem był to Damian Lasota.


   Jakoś na początku września pomyślałam, że fajnie byłoby przeprowadzić wywiad. Jak to ja od razu musiałam to zrobić i się udało. Do teraz zrobiłam 3 wywiady. Mam nadzieję, że w tym roku będzie ich więcej, i że one chociaż trochę Wam się podobają. Ja nie mam jakiś tam wielkich umiejętności, mam 14 lat, więc mam nadzieję, że to rozumiecie.
  Potem jakoś do listopada nic ciekawego się nie działo nowe autografy, wysyłałam kolejne listy, ale tak po za tym to nic więcej.
  Koniec listopada i zaczął się ten cudowny sezon. Naprawdę nie mogłam się go doczekać. Bardzo się cieszę z dobrej dyspozycji Polaków oraz Tande. Trzymam kciuki, żeby tak było do marca! Nic więcej tutaj nie napiszę, ponieważ piszę wszystko na bieżąco w wpisach.
  Był sobie początek grudnia.. Otwieram kopertę, a w niej autografy od skoczka, na które bardzo długo czekałam i bardzo mi na nich zależało. Pierwszy list napisałam w marcu, w czasie do grudnia wysłałam ich chyba 5 lub 6. Ale się opłaciło i w końcu mam ten autograf! Oczywiście mowa o Tande.


   W ciągu tego roku dostałam też książki Thomasa Morgensterna i Svena Hannawalda. Przeczytałam je i bardzo mi się podobały. Mimo, że nie lubię zbyt czytać książek to te jakoś tak fajnie mi się czytało.


  Nic więcej takiego z skokami chyba więcej się nie wydarzyło. Napisałam w grudniu kolejny list do Kamila, bo chciałam mu napisać kilka słów, trochę się rozpisałam, no ale.. A tak w ogóle to był mój chyba najdłuższy list. Jeszcze w grudniu byłam w Berlinie ma wyciecze, ale to za bardzo z skokami związane nie jest.
  No i tak na koniec tego mojego podsumowania moimi ulubionymi skoczkami są Kamil Stoch oraz Daniel Andre Tande. Najbardziej lubię Team Norway, cały uwielbiam po prostu. Kocham też Norwegię i w 2016 zaczęłam się uczyć norweskiego.  To chyba wszystkie najważniejsze rzeczy, które wydarzyły się w 2016 roku.


  Mam nadzieję, że Was nie zanudziłam  i dotrwaliście do końca. Pewnie każdy z Was ma już swoje cele na 2017 (ja też mam) to życzę Wam, aby udało się je wykonać i spełniać swoje marzenia!

11 komentarzy:

  1. świetny rok u ciebie
    myśle że ten będzie jeszcze lepszy
    zapraszam do mnie na podsumowanie TCS
    http://skok2001.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo fajne podsumowanie! Gratuluje ci wszystkich zdobyczy ( autografów, plastronów oraz akredytacje ) Cieszę się, że udało ci wygrać konkurs! ^^ Życzę ci spełnienia wszystkich planów! Dużo podroży i rozwijania coraz bardziej bloga ;* :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Gratuluję udanego roku, oby ten był jeszcze lepszy:)
    Pozdrawiam Rafał.

    OdpowiedzUsuń
  4. Fajnie wyszło Ci to podsumowanie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Również gratuluję Ci tak wspaniałego roku, mam nadzieję, że tak dla mnie, jak i dla Ciebie ten rok będzie jeszcze lepszy ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Gratuluje dotychczasowych zdobyczy i życzę Ci aby ten rok był jeszcze lepszy!

    http://skijumpersgrafy.blogspot.com/2017/01/53-krzysztof-biegun.html

    OdpowiedzUsuń
  7. Super podsumowanie! Gratuluję wszystkich "zdobyczy"
    Zapraszam do siebie na relację z wyjazdu: http://oczami-skokomaniaczki.blogspot.com/2017/01/fis-cup-zakopane-2017-relacja-z-wyjazdu.html

    Pozdrawiam! ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Mega fajny wpis! Jak zdobyłaś plastron i akredytację? Skoczek po skoku może to tak po prostu komuś dać? Ja w swojej kolekcji nie mam ani tego ani tego, dlatego jestem bardzo ciekawa :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! Tak, dostałam go tak po prostu skoczek dołączył do karty z autografem :)

      Usuń
  9. gratuluję tak zacnej kolekcji oraz zapraszam do mnie na nowy post http://autografypipapuska.blogspot.com/2017/01/218-steffi-graf-najlepsza-tenisistka.html

    OdpowiedzUsuń